19 September 2017

Informacje, testy, porady, pożyczki na samochód i pod zastaw

W świecie idealnym nie musielibyśmy się zadłużać, ale prawda jest taka, że stosunkowo niewiele osób stać na zakup wymarzonego  modelu samochodu za gotówkę. Pozostaje nam zrzutka rodzinna, a że jak wiemy z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, to jedynym realnym rozwiązaniem jest kredyt. Jak do tego tematu podejść? Przede wszystkim rozsądnie. Oferta na rynku jest ogromna, można dostać zawrotu głowy. Dlatego też należy oszacować swoje możliwości finansowe – spłata kredytu wymaga zaplanowania w budżecie comiesięcznej kwoty, stałej lub zmiennej, na spłatę. Oprocentowanie kredytu zależy od tego, na jakie auto się zdecydujemy. Niższe obowiązuje w przypadku samochodów nowych, wyższe wtedy, kiedy kupujemy auto używane.  W pierwszym przypadku może ono zejść poniżej 7 procent, w drugim sięgnąć kilkunastu procent. Zaciągając kredyt trzeba obowiązkowo wykupić ubezpieczenie Autocasco, natomiast jako zabezpieczenie banki stosują z reguły zastaw rejestrowy lub przewłaszczenie – mamy wpis w dowodzie rejestracyjnym, że auto nie zostało kupione za gotówkę, a w tym drugim przypadku bank jest współwłaścicielem samochodu. Cóż to wszystko jednak znaczy wobec radochy z jeżdżenia wymarzonymi czterema kółkami? Pamiętajmy tylko, żeby  kredyt spłacać – inaczej bank może nam zająć auto, a w dodatku znajdziemy się w rejestrze nieuczciwych dłużników.

Zatem na co powinniśmy zwrócić uwagę?

Najważniejsze jest oczywiście rzeczywiste oprocentowanie – przysłowiowa, niezrozumiała wartość RRSO. Ogólnie chodzi o łączne koszty jakie musimy ponieść przy zawarciu umowy kredytowej.

Możliwe koszty do poniesienia:

  • oprocentowanie nominalne
  • prowizja
  • ubezpieczenie kredytu
  • ubezpieczenie od utraty pracy
  • ubezpieczenie ruchomości, lub nieruchomości

Przed każdym zawarciem takiej umowy należy ją przeanalizować. Warto pamiętać, że im dłuższy okres spłaty, tym kredyt jest droższy – jest to zrozumiałe – kredytodawcy zabezpieczają sobie zwiększone ryzyko. Co więcej, im dłuższy okres, tym bardziej opłaca się nam zapłacić wyższą prowizję w celu obniżenia oprocentowania. Ostatnia rzecz – obowiązkowe ubezpieczenie kredytu – pozwala często obniżyć oprocentowanie, ale na pewno nie ratę ogółem. Trzeba zadać sobie pytanie, czy go potrzebujemy.

Niestety rynek nie jest transparentny ani uczciwy – większość doradców nie sprzedaje produktów najlepszych dla klienta, lecz te z których ma najlepszy zarobek dla siebie. Nasza rada to zawsze, ale to zawsze patrzeć na ostateczną wysokość raty i co jest w nią wliczone. Ani cena aktywa, ani oprocentowanie nie pozwolą nam na podjęcie racjonalnej decyzji.

Porady

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *